Msza św. październik 2009 - świadectwo 1
2009-10-07
Miałam wielkie opory żeby tu przyjść. Myślę sobie: wstydzisz się, jesteś nieśmiała, może źle się wyrazisz, ale powiedziałam, że jeżeli kiedykolwiek będę otrzymywała jakieś natchnienia będę dzielić się wiarą jak chlebem i nie będę zwlekała. I otóż tu jestem. Mam dużo świadectw, więc mogłabym je podać, ale nie jestem sama i nie chcę przedłużać mojej wypowiedzi. Nie mniej jednak prosiłam o potomstwo dla Asi, ponieważ z poprzedniej ciąży nastąpiło samoistne poronienie. Lekarze orzekli, że obecna ciąża jest zagrożona i lepiej żeby ją usunęła, bo dziecko może urodzić się z zespołem Downa. Ostatnio USG wykazało że dziecko jest zdrowe i rozwija się prawidłowo. Ponadto u Pawełka stwierdzono guz złośliwy, na rączce, który znikł bez śladu. Profesor nie mógł nic znaleźć. No i wiele innych świadectw za co Bogu bardzo dziękuję i kapłanom wielebnym, czcigodnym, że nas tu gromadzą na czele z profesorem, rektorem, Nie ma przeszkód deszcz nie deszcz nawet jak się źle czułam przyjeżdżałam tu i chciałam się podzielić i podziękować Bogu wszechmogącemu i Jezusowi Miłosiernemu. Chwała Panu!
Liczba wyświetleń: 370
Powrót do listy...